Poproszono mnie o komentarz do płyty, która wkrótce ma się ukazać na rynku. Myślę sobie nie będzie łatwo, bo przecież muzyka to jedna z tych dziedzin, na której wszyscy się znają, no ale przejdźmy do rzeczy. Przyszło mi skomentować debiutancką płytę gnieźnieńskiej formacji „RAJLENDER”. Muszę przyznać, że od czasu „Prowizorki Jazz Band” (a właściwie „Prowizorki Dżez Będ” – bo taka była pierwotna pisownia) nic tak muzycznie oryginalnego, świeżego, pełnego autentyzmu nie powstało. Jazzowe tradycje Gniezna są kontynuowane przez sporą grupę melomanów, dlatego też folkową nutę należy przywitać z dużym zadowoleniem, jako powrót do tradycji i to w takim mieście. Okazuje się, że muzyka folkowa nie musi ograniczać terytorium Polski do południa, i wyłącznie melodyki góralskiej.
Album „RAJLENDERA” – dowodzi, że folk to ciekawa półka, jest tylko jeden jak zawsze warunek – trzeba robić to dobrze. Ciekawe połączenie tradycji z nową stylistyką, przykuwa uwagę słuchacza i każe sądzić, że grupa „RAJLENDER” nie powiedziała ostatniego słowa.
Krzysztof Gronikowski
Pierwsza płyta długogrająca zespołu Rajlender "Wielkopolska MooZA" pojawi się już wkrótce. Prace nad albumem trwały 9 miesięcy. Składa się on z 15 utworów, zawierał będzie też oficjalną wizytówkę muzyczną powiatu gnieźnieńskiego, utwór zatytułowany "W samym sercu Wielkopolski". Patronat nad płytą objęli Starostwo Powiatowe w Gnieźnie, PWSZ w Gnieźnie i przedsiębiorstwo HAWA. Patronat medialny: Radio Merkury i Radio Gniezno.
Zespół Rajlender - folkowe granie to muzyka autorska oparta głównie na tekstach źródłowych i nawiązujących do kultury starego obszaru Wielkopolski. Zespół, który wystąpił na scenie folkowej festiwalu Woodstock 2008 koncertuje na terenie całego kraju.
|